Ćwierć wieku po maturze zrobiliśmy to z klasą
Nowy rok szybko przyniósł okno pogodowe, więc na nasze zasiedziałe kości wybraliśmy krótką trasę na Małą Czantorię, gdzie dodatkowo, żeby zmotywować młodzież, zabraliśmy sanki i "dupoloty."
Weekendowe szkolenie z wystąpień publicznych w Ustroniu zostawiło nam niewiele czasu wolnego, ale na jeden intensywny spacer wystarczyło.
Zostaliśmy z Kubą sami na weekend, a jednego synka zawsze łatwiej wyciągnąć niż dwóch.
Wprawdzie sanki zabrałem tylko na wabia dla Kuby, a jednak świetnie sprawdziły się w miejscach, gdzie błoto Błatniej zastąpił lód.
A jednak udało się chłopaków jeszcze namówić na spacer. Dla Krzysia czterdziesty, a dla Kuby dwudziesty górski spacer.
Siłownie zostały zamknięte tydzień temu, więc szlaki zapełniły się ludźmi spragnionymi ruchu.
Jesienny spacerek przez Cygański Las na Kozią Górę.